poniedziałek, 14 listopada 2011

Aparat

Kierując się inspiracją Reni i Jarka   http://naszefoto.blogspot.com
Mój staruszek to dopiero sentymentalny staroć. Przestał robić zdjęcia w roku 1968, choć nadal powinien być sprawny.. Z oddalenia nie wygląda na tak wyeksploatowany..


 Pewnie powinnam, go jakoś oczyścić....

16 komentarzy:

  1. Bardzo fajny egzemplarz.Pozdrawiam Andrzej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam stare aparaty. Mają w sobie jakiś czar.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ten "staruszek" Fed, chyba to jest. Kiedyś, dawno dawno temu mieliśmy Feda4 niestety sprzedaliśmy żeby kupić lustrzankę, obecnie nie mamy Feda w kolekcji. Ten Twój to naprawdę piekny egzemplarz.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie Mażenko, na małym zdjęciu wygląda lepiej. Na większym wygląda na mocno nadgryziony przez czas. Postaw go gdzieś na półkę, najlepiej za szybą, będzie Ci przypominał same dobre chwile. Może też czasem, nie pozwoli Ci zapomnieć o fotografowaniu. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow..lubie stare aparaty. nie moge dzoczytac nazwy..

    OdpowiedzUsuń
  6. I u Ciebie pamiatkowy stary wysluzony aparacik. No to teraz strasznie zaluje, ze swoich staroci sie pozbylam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepiej poświęcić mu gablotkę.
    Będzie przypominał tamte czasy, co minęły...
    Pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno też dostałam od teściowej stary aparacik.
    Muszę również zrobić mu zasłużoną sesję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Espresso Myślę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U moich rodziców w domu leżą sobie dobrze zakonserwowane stare aparaty - najnowszy z nich to Smena (Smiena) z połowy lat 60. Oczywiście sprawny. Sam używam czasem jeszcze Zenita, ale dużo częściej analogowego Canona 3 - bajka! Gdyby tylko późniejsza obróbka nie była tak kosztowna...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie robiłam zdjęć tym aparatem, chyba, że tata ustawił a ja jako małolata naciskałam spust...do 1968.
    Ale zawsze uwielbiałam prace w ciemni z powiększalnikiem, ba kupno papieru jakie to było wyzwanie. Pamiętam brązowe plamy.. ba niecierpliwość jak wyszło? I ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  12. PIĘKNE!!Tak mnie ReniaiJarek też zainspirowali..ale Ty nawet utrzymałaś kolorystykę :)) Pozdrawiam Cię i dziękuję za wizyty u mnie. Ania

    OdpowiedzUsuń