Właśnie po pół roku zamierzam odwiedzić. Ciekawe czy zobaczę "krzyżyki na niebie", bardzo lubię je fotografować. Kaczki w Nałęczowie są metalowe, a właściwie z brązu (dokładnie nie wiem) i te naturalne. U mnie na blogu obfocone jedne i drugie w różnych porach roku.
Ale fajnie pocięte smugami samolotowymi:)))
OdpowiedzUsuńLekcja geometrii :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie po pół roku zamierzam odwiedzić. Ciekawe czy zobaczę "krzyżyki na niebie", bardzo lubię je fotografować.
OdpowiedzUsuńKaczki w Nałęczowie są metalowe, a właściwie z brązu (dokładnie nie wiem) i te naturalne. U mnie na blogu obfocone jedne i drugie w różnych porach roku.
Było pięknie i cicho i nagle pojawiły się samoloty, ta "koronka" na pierwszym zdjęciu to rozchodząca się smuga po przelocie samolotu.
OdpowiedzUsuńTo poprzecinane niebo wygląda prawie jak na pokazie laserowym, serdeczności.
OdpowiedzUsuń