Jak miał odlecieć i zostawić takie przysmaki? Mażenko, moje 'dziecko' też sporo podróżuje, ale zdjęć nie przysyła.Te mu przypadkiem zawłaściłam.Tylko dlatego, że zrobione telefonem pokazał podczas bardzo rzadkiego pobytu w rodzicielskim domu, niestety.... Pozdrawiam bardzo cieplutko:))
Świetne!
OdpowiedzUsuńNa pewno smakuje!Pozdrawiam:):):)
Bardzo się kręcił!
UsuńA u mnie już ich nie ma, odleciały...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Też pomyślałam, że nie powinno go już być.
UsuńJak miał odlecieć i zostawić takie przysmaki?
OdpowiedzUsuńMażenko, moje 'dziecko' też sporo podróżuje, ale zdjęć nie przysyła.Te mu przypadkiem zawłaściłam.Tylko dlatego, że zrobione telefonem pokazał podczas bardzo rzadkiego pobytu w rodzicielskim domu, niestety....
Pozdrawiam bardzo cieplutko:))
Mażenko, zrobiłam nareszcie jakiś blog.
OdpowiedzUsuńZa wiele w nim jeszcze nie ma, ale zapraszam:))
http://jolantateo.blogspot.com/
Hmm jabłuszko na pewno mu smakowało.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy.