Zdjęcia bardzo fajne. Motylek na zroszonym listku bardzo był zajęty, że udało Ci się go tak uchwycić.W ogóle jest mało motylków w tym roku... Drugie zdjęcie panoramiczne - super! Zapraszam Cię w takim razie do zaczarowanego lasu. Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Mażeno, witam Cię bardzo serdecznie. Sprawiłaś mi ogromną radość swoimi odwiedzinami. Twój motylek jest śliczny. Powiem Ci, że się nimi zachwycam. Tak mało ich w tym roku widziałam. Czyżby wyginęły? Pozdrawiam
I u Ciebie, Marzeno, tęczowo, burzowo, motylkowo; ciężko mi sfotografować motyla, jakby wyczuwał, kiedy naciskam guzik, i odfruwa, czasami łażę za takim po całej łące, a on mami, i mami ... i zostawia kawałek skrzydła na zdjęciu; pozdrawiam Cię serdecznie.
Mażenko, jest wiele pięknych miejsc, które odkrywamy jak perełki. Ja będąc w Wilanowie czy choćby w Łazienkach nie mogłam nacieszyć się, że jestem w tak pięknym miejscu. Mało tego, ja byłam pod urokiem tej starej fontanny w Ogrodzie Saskim, bo w moim mieście zlikwidowano jedną z najstarszych - nie taką najgorszą -fontannę w Rynku na rzecz jakichś beznadziejnych wodotrysków. No, ale mamy nowocześnie. A, że niezbyt ciekawie to już zupełnie inna historia... Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Zdjęcia bardzo fajne.
OdpowiedzUsuńMotylek na zroszonym listku bardzo był zajęty, że udało Ci się go tak uchwycić.W ogóle jest mało motylków w tym roku...
Drugie zdjęcie panoramiczne - super!
Zapraszam Cię w takim razie do zaczarowanego lasu.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Mażeno, witam Cię bardzo serdecznie.
OdpowiedzUsuńSprawiłaś mi ogromną radość swoimi odwiedzinami.
Twój motylek jest śliczny.
Powiem Ci, że się nimi zachwycam. Tak mało ich w tym roku widziałam.
Czyżby wyginęły?
Pozdrawiam
To motylek z lasu na Mazurach z ubiegłej środy. Nie było ciepło jak dziś.
UsuńZapraszam Cię Mażenko na komnaty:))))
OdpowiedzUsuńMotylków w tym roku to tylko dwóch sfotografowaliśmy. Fajna panorama.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie.
I u Ciebie, Marzeno, tęczowo, burzowo, motylkowo; ciężko mi sfotografować motyla, jakby wyczuwał, kiedy naciskam guzik, i odfruwa, czasami łażę za takim po całej łące, a on mami, i mami ... i zostawia kawałek skrzydła na zdjęciu; pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńA mi się trafił w trakcie kilkugodzinnego wyjazdu na Mazury. U Ciebie tyle cudowności!
UsuńŚlicznie!
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz!
UsuńPreciosas las dos fotografías, la mariposa muy buena.
OdpowiedzUsuńSaludos.
Thanks a lot for your visit!
UsuńI like such forest climates, nice photographs. I am greeting
OdpowiedzUsuńSo beautiful post from you :)
UsuńMażenko, jest wiele pięknych miejsc, które odkrywamy jak perełki.
OdpowiedzUsuńJa będąc w Wilanowie czy choćby w Łazienkach nie mogłam nacieszyć się, że jestem w tak pięknym miejscu. Mało tego, ja byłam pod urokiem tej starej fontanny w Ogrodzie Saskim, bo w moim mieście zlikwidowano jedną z najstarszych - nie taką najgorszą -fontannę w Rynku na rzecz jakichś beznadziejnych wodotrysków. No, ale mamy nowocześnie. A, że niezbyt ciekawie to już zupełnie inna historia...
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Motylek uroczo się wkomponował :) i bardzo ładnie pozował :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ewa
http://blog.calimera.pl/