czwartek, 27 września 2012

Wilanów jesiennie

Pałac w Wilanowie i jesień.
 a tu całkiem zielono
więcej na http://mojezdjeciama.blogspot.com/

21 komentarzy:

  1. O Matko jaki piękny trawnik!
    Coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny jest ten Wilanowski Pałac.
    Świetny pomysł z tymi kasztanami.
    Pozdrawiamy serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne miejsce i zdjęcia, bardzo pomysłowe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiało, kasztany spadały na głowę, podniosłam kilka... :)

      Usuń
  4. Pięknie tam:)Pierwsze zdjęcie bardzo ciekawe:)))Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wilanów jest przepiękny w każdej porze roku.
    Teraz jesienią mieni się kolorami - cudnie tam jest!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z komentarzami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasztanki nieśmiało przypominają o nadchodzącej jesieni.
    Ślicznie tam jest o każdej porze roku.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy wiało i kasztanki sypały się pod nogi i nie tylko.

      Usuń
  8. Mażenko, jak Ty zrobiłaś to zdjęcie z kasztanami?
    Leżałaś na trawniku?
    Cudne są twoje zdjęcia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za murkiem były schodki, położyłam kasztanki i zeszłam kilka stopni niżej :)

      Usuń
  9. Taki trawnik, a u mnie prawie sam mech, bo drzewa zacieniły ogród, ale za to mniej koszenia trawy; urocze zdjęcia, z kasztankami; pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale taki naturalny to sama przyjemność ! :)

      Usuń
  10. Byłam dwa lata pod rząd i zawsze w pełni lata. Podobało mi się bardzo. Szkoda, że tych "asfaltowych" fontann nie wyremontowali. No cóż kasy z unii jest ile jest i nie wszystko się udaje zrobić na raz po latach komunowej zapaści.
    Odnośnie Miłka, niestety boleje nie z powodu krotona, którego do tej pory nie próbował, tylko z braku swojej męskości w dzisiejszym dniu. Najbardziej mu jednak dokucza głód, związany z zabiegiem i ciągle chwiejnym krokiem podąża do pustych misek.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze współczuję kotu i sobie. W ostatnim czasie dałam trzy wpisy jesienne o Wilanowie na obu blogach, bo tak pięknie było. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Odkąd w moim mieście zrobiono Plac Artystów, władze starają się, żeby dużo się działo.
    W tej chwili jest też jakaś instalacja (takie teraz modne określenie), która wykonana jest z folii. Rozpięta na kilku metrach wysokości podobno ładnie wygląda kiedy jest podświetlona. W dzień, kiedy chodzę wygląda fatalnie. Sięgnęłam więc po ubiegłoroczną wystawę, bo ta bardzo mi się podobała. Wrażenia w realu są naprawdę fajne.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń