Urzekła mnie idea Kapsuły Pamięci z Nidzicy i tylko trochę żal, że nie zobaczę jakie emocje będą towarzyszyć jej otwarciu w 700 lecie miasta w 2081 roku.
Klikając można powiększyć zdjęcie.
pamiętam, że jako dziecko zastanawiałam się jak będzie wyglądał świat w 2000 roku, zakopaliśmy wtedy coś na wzór tej kapsuły ale to miejsce dziś jest nie do odnalezienia...
Na pewno będą to mega emocje. Pamiętam jak buszowałam po strychu babci - wszystko mnie zachwycało :))
OdpowiedzUsuńTak strych Babci to skarby i emocje.
UsuńCiekawe. Szkoda, że nie mogłaś odnaleźć swojej kapsuły. To pewnie musiało być rozczarowujące.
OdpowiedzUsuńUpływ czasu spowodował,że zapomniałam a kiedy sobie przypomniałam straciłam kontakt z koleżanką, zobaczyłam, że w części ogródka szkolnego zbudowano basen..
UsuńTy zakopałaś "kapsułę", ja napisałam list i umieściłam w butelce.
OdpowiedzUsuńWrzuciłam do rzeki. Sądziłam, że dopłynie do morza a potem wyrzucą je fale na brzegi Ameryki.
Pozdrawiam serdecznie:)
A moją, naszą pochłonęła rozbudowa nowego Brudna, zmniejszono ogródek szkolny..
UsuńJako dziecko zakopałam pod drzewem swoje skarby (papierki od gum i cukierków i inne "ważne" rzeczy). Ciekawe czy ktoś to wygrzebał...chyba muszę sprawdzić. :) takie kapsuły są przepiękną rzeczą!
OdpowiedzUsuńTakie wspólne zakopywanie też jest ciekaw, zawsze ktoś by był,pamiętał, pilnował...ciekaw czy uda ci się odnaleźć tę swoją?
UsuńRzeczywiście idea jest urzekająca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko:-)
Jak różny jest dzisiejszy świat od tego choćby sprzed 30 - 40 lat...
UsuńCiekawa idea. Moje zdjęcia siedzą w kapsule zakopanej z okazji urodzin miasta. Ciekawe co z tego będzie za 100 lat
OdpowiedzUsuń: ) Pozdrawiam
To dopiero będą skarby!
UsuńZdjęcia wyblakną, chociaż mam nadzieję, że jednak nie. Masz "chody" u władz?
UsuńPa:)
będą metody ich odczytu :) pewnie..
UsuńA ja sobie nie przypominam bym coś zakopywała dla potomności, szkoda :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Ja zrobiłam to paru miejscach po 4 klasie a potem po podstawówce, po liceum ale jedno powódź zaprzepaściła, jedno budowa ale jest takie miejsce miejscowość Orle i tam gdzieś czeka...
UsuńIdea jest fajna, też jestem ciekawa tych emocji, których i ja nie dożyję...
OdpowiedzUsuńPodobna kapsuła jest też w Gorzowie - zawiera pamiątki mieszkańców. Pewnie za 100 lat jak ją otworzą to ludzie będą się dziwili w jakich to dzikich czasach żyliśmy :). A co do Sevilli to byłam 3 dni, zdjęć z miasta mam mnóstwo i powoli je wybieram i szykuję się do opisania tego pięknego miasta. Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńTo dobrze, że w wielu miejscach są takie kapsuły, gdyby, któraś się zawieruszyła zawsze coś po nas zostanie..
UsuńSevilla choć na krótko, podpatruje zdjęcia, bo chodzę na warsztaty malarskie a sama nie mam zdjęć, szukam inspiracji z tego uroczego miasta.
Ciekawa idea. Szkoda, że tego nie zobaczę...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
No własnie..
UsuńTo faktycznie ciekawa myśl, napisać, zostawić i zamknąć cos dla potomnych... niestety nie wiadomo co będzie za te kilkadziesiąt lat i czy to przetrwa?
OdpowiedzUsuńŚwiat się tak zmienia, czy zrozumie przesłanie sprzed lat, czy wytrwa w pokoju...
OdpowiedzUsuńCieszę się tymi słowy niestety wielu niezłomnych nie pojęło jaki był prawdziwy cel i działanie tejże kapsuły. Jest to pierwszy moment od 2 wojny kiedy wszyscy "mieszańcy"miasta mogli stać się jednością.w jednym wspólnym działaniu zespalającym wszystko i wszystkich.
OdpowiedzUsuńAutor kapsuły:(
historia w kamieniu zastygła - niech czeka