wtorek, 8 lipca 2014

Plener w Wilanowie

Powyżej efekt prac z soboty i niedzieli.
Moja karta z aparatu dosłownie połknęła moje zdjęcia, były przez moment a potem zniknęły, w tym te z soboty. Tak, że nie mam etapów pracy.
 Malowałam z innego miejsca a zdjęcie zrobiłam z alejki spacerowej. Było to pierwsze ze spotkań - temat architektura, następny weekend to woda a potem pejzaż. Bardzo dawno nie malowałam w plenerze i w dodatku przy silnym wietrze.
To bardzo trudne wyzwanie, szczególnie, gdy spacerują ludzie i traktują nas jak elementy parku, które dosłownie można dotknąć...

10 komentarzy:

  1. Ha, teraz juz wiem kto prowadzi ten blog. Owszem było cięzko, a będzie gorzej ;) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Lubię Wilanów i zrobiłam tam wiele zdjęć o każdej porze roku ale malowanie to zupełnie coś innego.

      Usuń
    2. Dobrze jest, jutro będzie wesoło, przejrzę swoje fotki, powinienem znaleźć twoje etapy pośrednie

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem! Pięknie malujesz, naprawdę masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna praca:) gratuluję talentu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś dobra w tym co robisz i udaje Ci się:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie Ci to wychodzi, wydaje mi się, że malowanie budynków to już wyższa szkoła jazdy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję Mażenko, Twoja praca jest śliczna.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mażenko, podpisałam się nowym blogiem, na który chciałam Cię zaprosić. Nie wiem dlaczego tak wyszło.
    Spróbuję raz jeszcze, przecież to niemożliwe jest, żeby w myszce było jakieś przekłamanie:-)

    OdpowiedzUsuń