sobota, 19 lipca 2014

To właściwie już koniec

   Pozostały ćwiczenia indywidualne i własny rygor. Dziś malowało się szczególnie trudno. Odwiedzający park w Wilanowie traktują nas jak eksponaty, właściwie wchodzą na nasze rzeczy osobiste leżące obok sztalug. Nie mam nic przeciwko gdy ktoś zagadnie czy się zatrzyma. Ale robienie zdjęć ze wszystkich ujęć jest irytujące i trudne do wytrzymania, jeśli nie ma się parcia na szkło, a zresztą po co? Tylko nieliczne osoby pytają o pozwolenie...ale szkoda, że koniec pleneru. Nauczyłam się sporo /dziękuję Dagmaro, Arturze i mistrzu Andrzeju/ i fantastycznie spędziłam czas, choć weekendy lipcowe takie jak ten zazwyczaj były wyjazdowe...

 Powyżej obraz Basi /na pierwszym planie/ z którą dziś malowałyśmy, a poniżej odrobina egzotyki w naszej szerokości geograficznej, czyli mój optymizm na dziś /do dokończenia/.

17 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłam na takim plenerowym spotkaniu, ale domyślam się, że to fajne przeżycie, w dodatku powstają tam wspaniałe dzieła, jak mamy możliwość oglądać na Twoich zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tacy jak kolega Art /poniżej/, którego prace są niesamowite! Mi pozostaje podglądać i uczyć się :)

      Usuń
  2. :) Ja się jakoś nauczyłem wyłączać, ale może dlatego, że nikt mi nic nie rozdeptał. Ten plener mógłby potrwać jeszcze z 3 tygodnie, może uda mi śie podjechać w czwartek do Wilanowa.
    Teraz musisz zaprosić swoich gości blogowych na wernisaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas podziwiam Twoje prace, pewnie bym tak nie potrafiła. Miałaś udane weekendy :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyzwanie "wyrwać" ten letni czas tylko dla siebie - ale warto było. Niesamowita atmosfera i takie fantastyczne wsparcie od kuratora zajęć jak i uczestników.Co tam deszcz, czy komary ! To było bardzo inspirujące doświadczenie. Niezwykłe.Polecam, bo większość pasjonuje się fotografią a malowanie to hobby.

      Usuń
  4. Zazdroszczę ciekawej przygody z malarstwem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, szkoda, że nie dotarłeś w niedzielę, wtedy każdy mógł namalować swój obraz. Akcja jest cykliczna, może następnym razem?

      Usuń
  5. Optymizm Twój jest wspaniały i niech taki zostanie.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, i powtórzę! Masz talent! Uwielbiam obrazy! Twoje są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  7. To fajnie, że się udało i jesteś zadowolona.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pełnego zadowolenia daleko ale spotkania były bardzo sympatyczne i wiele się nauczyłam.

      Usuń
  8. Ale piękne obrazy,zazdroszczę talentu! :)

    Zapraszam również do siebie: http://scritto-con-la-pasta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń