Mój blog to moje prace, moje pasje i marzenia.
Groźnie się zrobiło na niebie - trzeba uciekać.Ale widok niezwykły.Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)
Zdjęcia nie wyszły ale bałam się aby ta burza nie dogoniła nas na morzu. Ale została za nami :)
Dobrze, że się udało :)
Tam gdzie popłyneliśmy w Zadarze było słonecznie.
Niebo pełne grozy i słońce, to jest dopiero widok! :)
Zostawiliśmy za sobą potężną burzę jak się dowiedzieliśmy po powrocie.
To dobrze :)
:)
Wygląda groźnie.Dobrze, że się udało.Pozdrawiam serdecznie:)
Zastanawialiśmy się, czy wsiadać na prom, bo bardzo się bałam. Ale burza nas nie dogoniła.
Panicznie boję się burzy. Rozumiem, że byłaś na morzu?
My na morzu, burza na lądzie z naszym autkiem.
Widok ciekawy, ale takie chmury nie wróżą nic dobrego!
Faktycznie była nawałnica ale bez szkód.
Burzę w takich okolicznościach mógłbym przeżyć. Ale ważne, że udało się uciec.
Nam na Krku burza skończyła się gradem i zniszczonym samochodem, tym razem też się baliśmy, bo samochód został na lądzie razem z burzą. Tym razem zastaliśmy auto oblepione kolkami tylko.
Groźnie się zrobiło na niebie - trzeba uciekać.
OdpowiedzUsuńAle widok niezwykły.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)
Zdjęcia nie wyszły ale bałam się aby ta burza nie dogoniła nas na morzu. Ale została za nami :)
UsuńDobrze, że się udało :)
OdpowiedzUsuńTam gdzie popłyneliśmy w Zadarze było słonecznie.
UsuńNiebo pełne grozy i słońce, to jest dopiero widok! :)
OdpowiedzUsuńZostawiliśmy za sobą potężną burzę jak się dowiedzieliśmy po powrocie.
UsuńTo dobrze :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńWygląda groźnie.
OdpowiedzUsuńDobrze, że się udało.
Pozdrawiam serdecznie:)
Zastanawialiśmy się, czy wsiadać na prom, bo bardzo się bałam. Ale burza nas nie dogoniła.
UsuńPanicznie boję się burzy. Rozumiem, że byłaś na morzu?
OdpowiedzUsuńMy na morzu, burza na lądzie z naszym autkiem.
UsuńWidok ciekawy, ale takie chmury nie wróżą nic dobrego!
OdpowiedzUsuńFaktycznie była nawałnica ale bez szkód.
UsuńBurzę w takich okolicznościach mógłbym przeżyć. Ale ważne, że udało się uciec.
OdpowiedzUsuńNam na Krku burza skończyła się gradem i zniszczonym samochodem, tym razem też się baliśmy, bo samochód został na lądzie razem z burzą. Tym razem zastaliśmy auto oblepione kolkami tylko.
Usuń