No koleżanko! Samowar "jak ta lala". A spodeczki, firaneczki, serweteczki.... Duża zmiana na lepsze! Też tak chcę. W/g mnie, najtrudniejsze do malowania są gładkie tkaniny. U mnie, po przeprowadzce, część rzeczy leży jeszcze w paczkach. Reszta jakoś rozlokowana. A, nie wiem czy wiesz. Przeprowadziliśmy się. Pozdrawiam:)
Dziękuję za ciepłe słowa, które dużo znaczą. Pamiętam Twoją przeprowadzkę. Jestem w podobnej sytuacji za 2 miesiąca w nowym i ponad połowę mniejszym....taki czas ..takie okoliczności ....tacy ludzie....
Niestety! Czasy dla nas są wredne i niesprzyjające! Coś się ogólnie pozmieniało i to na gorsze! I wiesz... nie chcę tak żyć. Dlaczego nam to robią? DLACZEGO? Pozdrawiam i oby nam się polepszyło!
No koleżanko! Samowar "jak ta lala". A spodeczki, firaneczki, serweteczki.... Duża zmiana na lepsze! Też tak chcę. W/g mnie, najtrudniejsze do malowania są gładkie tkaniny.
OdpowiedzUsuńU mnie, po przeprowadzce, część rzeczy leży jeszcze w paczkach. Reszta jakoś rozlokowana. A, nie wiem czy wiesz. Przeprowadziliśmy się.
Pozdrawiam:)
Dziękuję za ciepłe słowa, które dużo znaczą. Pamiętam Twoją przeprowadzkę. Jestem w podobnej sytuacji za 2 miesiąca w nowym i ponad połowę mniejszym....taki czas ..takie okoliczności ....tacy ludzie....
OdpowiedzUsuńNiestety! Czasy dla nas są wredne i niesprzyjające! Coś się ogólnie pozmieniało i to na gorsze! I wiesz... nie chcę tak żyć. Dlaczego nam to robią? DLACZEGO?
UsuńPozdrawiam i oby nam się polepszyło!
Mażenko, obraz jest śliczny!
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci cudownych świąt Bożego Narodzenia!
Świetnie Ci wyszły te metaliczne połyski i odbicia na samowarze, super obrazek!
OdpowiedzUsuń