niedziela, 27 listopada 2011

Jesienny galimatias

12 komentarzy:

  1. Moja jedna młodziutka jabłonka zachowała wszystkie liście, zielone, nie wiem, co ma w zamiarze, wiosnę czuje?
    Twoje owoce śnieguliczki wyglądają jak pomponiki śniegowe, pozdrawiam serdecznie, galimatias uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie w tym roku drzewa zachowują się dziwnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też jeszcze trochę liści na drzewach jest, ale po dzisiejszej wichurze chyba już się żaden nie ostanie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj na prawdę galimatias, ale uroczy.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie to wygląda-takie poplątane:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jesień w tym roku zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesienny obraz - cudowny!
    I tyle kolorów....
    Pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful photo of nature in November!

    OdpowiedzUsuń
  9. Najgorsze w nim jest to, że pewnie już go nie ma :(
    Wczoraj próbowałem znaleźć jakiś galimatias, ale tylko lukier był.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje osiedle jest w sąsiedztwie parku, liści nadal dostatek. W krzakach najczęściej te z wysokich drzew. I tylko mgły..szronu - nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  11. Śnieguliczkę też lubię, choć nie jadam.
    Odnośnie żurawiny, raz w życiu robiłam nalewkę, już się skończyła, rzeczywiście obłędna, a przy tym wyszła mi krystaliczna.
    Ja na co dzień piję żurawinę z czerwoną herbatą, bo lubię i dla zdrowotności. Suszę sama, bo bez cukru. W tym roku doszłam do wprawy, każda kuleczkę trzeba przekroić na pół, bo inaczej pompuje się jak śnieguliczka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chwile - dzięki za rady, lubię miejsca gdzie żurawina rośnie....

    OdpowiedzUsuń