Ładny bardzo, faktycznie ma dużo kwiatków, gęsty jest, wyobrażam sobie jak pachnie. Ja kiedyś cebule po przekwitnięciu posadziłam w ogrodzie, zakwitły w następnym roku, ale kwiatków miały niewiele. Pozdrawiam.
Pewnie pachnie w całym domu, a co potem robisz z cebulami? nigdy potem nie udało mi się wyhodować z takiej cebuli ogrodowego, marniał gdzieś po drodze i ginął, serdeczności.
Cebulki oddaję siostrze, bo ma dom i ogród. Wtyka je gdzie popadnie. W następnym kwitnieniu są marne, ale przez cały sezon coś się pojawia. Tak robimy dobre 10 lat. Dziękuję za poświęcony czas i komentarz!
Przyznaj się lepiej, że go zaczarowałaś.... Taki jest cudny, że aż trudno uwierzyć, że prawdziwy Zaczarowany, jak nic.... Pozdrawiam bardzo cieplutko:))
Mażeno, wystarczy patrzeć na Twojego hiacynta. Jego aromatyczny aromat roznosi się po całym pomieszczeniu. Taki piękny kwiat, mógł być ulubieńcem tylko... Apollina. Serdecznie pozdrawiam Sara-Maria
Piękne zdjęcia. Dawno nie zaglądałam. No cóż brak czasu. Codziennie muszę obsługiwać mój drugi blog. Też kupiłam takiego potrójnego giganta, wyglądał identycznie i do dzisiaj zachował piękne mięsiste liście. Trzymałam go w pracy bo tam wielkie pomieszczenie, jednak i tak "powalał" wszystkich zapachem lub raczej odorem. Piękne baźki na zdjęciach powyżej. Wilanów odwiedzam rok rocznie, widzę, że teraz wygląda zupełnie inaczej. Odnośnie tulipanów, najbardziej lubię białe papuzie. Przedwczoraj udało mi się upolować i teraz trzy stuki kłaniają mi się zza kompa. Muszę je obfocić, bo nie będzie to trwało wiecznie.
Jak pięknie wygląda w rozkwicie.:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy.
Ładny bardzo, faktycznie ma dużo kwiatków, gęsty jest, wyobrażam sobie jak pachnie. Ja kiedyś cebule po przekwitnięciu posadziłam w ogrodzie, zakwitły w następnym roku, ale kwiatków miały niewiele.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Pewnie pachnie w całym domu, a co potem robisz z cebulami? nigdy potem nie udało mi się wyhodować z takiej cebuli ogrodowego, marniał gdzieś po drodze i ginął, serdeczności.
OdpowiedzUsuńCebulki oddaję siostrze, bo ma dom i ogród. Wtyka je gdzie popadnie. W następnym kwitnieniu są marne, ale przez cały sezon coś się pojawia. Tak robimy dobre 10 lat. Dziękuję za poświęcony czas i komentarz!
UsuńAle cudny!Pięknie rozkwitł.
OdpowiedzUsuńRozkwitł, jest taki bardzo sztywny, ukwiecony a zapach ma delikatny, a tego się trochę obawiałam.
OdpowiedzUsuńAle jest cudny!
Sliczna i pachnaca dekoracja, ja dostalam od wnusia takie malenstwa w doniczce, ale jeszcze nie rozkwitly, jak zakwitna to tez sfotografuje :)
OdpowiedzUsuńPoprzedni, różowy fotografowałam "etap po etapie", ten umieszczony w jego miejsce szybko się rozwinął. Twój będzie piękny z takich rączek!
UsuńPrzyznaj się lepiej, że go zaczarowałaś....
OdpowiedzUsuńTaki jest cudny, że aż trudno uwierzyć, że prawdziwy
Zaczarowany, jak nic....
Pozdrawiam bardzo cieplutko:))
To ciepło się przyda, dzięki !
OdpowiedzUsuńPiękne bajkowe kwiaty. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMażeno, wystarczy patrzeć na Twojego hiacynta.
OdpowiedzUsuńJego aromatyczny aromat roznosi się po całym pomieszczeniu.
Taki piękny kwiat, mógł być ulubieńcem tylko... Apollina.
Serdecznie pozdrawiam
Sara-Maria
Proszę zerknąć do 5, 9 i 13 lutego tak był cały proces rozkwitania rózowego, o delikanej woni. Dziękuję za komentarz :)
UsuńPiękne zdjęcia. Dawno nie zaglądałam. No cóż brak czasu. Codziennie muszę obsługiwać mój drugi blog.
OdpowiedzUsuńTeż kupiłam takiego potrójnego giganta, wyglądał identycznie i do dzisiaj zachował piękne mięsiste liście. Trzymałam go w pracy bo tam wielkie pomieszczenie, jednak i tak "powalał" wszystkich zapachem lub raczej odorem.
Piękne baźki na zdjęciach powyżej.
Wilanów odwiedzam rok rocznie, widzę, że teraz wygląda zupełnie inaczej.
Odnośnie tulipanów, najbardziej lubię białe papuzie. Przedwczoraj udało mi się upolować i teraz trzy stuki kłaniają mi się zza kompa. Muszę je obfocić, bo nie będzie to trwało wiecznie.
Dzięki za komentarz. Widziałam dziś białe tulipany "snowbord".
OdpowiedzUsuńMój hiacynt właściwie nie pachniał, co też mnie zastanowiło.