Właściwie to nie wiem jak zacząć. Może od tego, że choć syn już nie mieszka z nami to nadal na nasz adres przychodzi część jego korespondencji, a że listonosz pisze bardzo nie wyraźnie, jak zobaczyłam avizo, przeczytałam imię syna, zresztą też na M. Mąż wybrał się mimo śnieżycy na pocztę, nasza jest mała i niestety na uboczu. A ja poszłam walczyć z zębem. Wizyta u dentysty, choćby najbardziej zaprzyjaźnionego powoduje, że zarówno przed jak i po, nie opuszcza mnie drżenie nóg i strach. Gdy wyszłam od lekarza czekał na mnie mąż z paczką. Zapomniałam o bólu. Przesyłka była do mnie a nie do syna i była bardzo pachnąca. Aleksandra, autorka książek o Toskanii i bloga o tematyce kulinarnej
http://aleksandraseghi.com/ zrobiła mi niespodziankę. I to jaką! Ja pisałam wprawdzie do niej, że pijąc kawę przeglądam jej stronę, a ona obdarowała mnie następną porcją tego wspaniałego włoskiego napoju.
Uwielbiam niespodzianki ale ta to kompletne zaskoczenie! Dziękuję, marze o Włoszech, obiecuję podszkolić podstawy języka i nie wiem jak dziękować. Oczywiście od razu zaparzyliśmy kawę, filiżanka wprawdzie z inną marką ale z obrazkiem toskańskim..
Olu dla Ciebie
Dziękuję i życzę wielu niespodzianek!
Miłe takie niespodzianki są :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Tak, nastąpiło połączenie stresu i zaskoczenia, takiego pozytywnego :)
UsuńTakie niespodzianki są super! Pozdrowienia
OdpowiedzUsuń:)
UsuńAż zapachniało włoską kawą. Trzy razy odwiedziłem ten kraj. Warto. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo lubie robic niespodzianki! Ciesze sie, ze paczuszka dotarla. Mialam juz zle mysli skierowane na poczte, bo juz prawie dwa tygodnie minely od jej wyslania. Ale jednak poczta sie sprawila i tym razem. Milej lektury przy swiezo zaparzonej kawce! Pozdrawiam :) A.
OdpowiedzUsuńTo faktycznie miałaś niespodziewankę. Dołączamy się do kawy i pijemy razem z Tobą. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy
Takich niespodzianek życzę Ci jeszcze wiele.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Cieszą takie niespodzianki. Życzę wyjazdu do ukochanej Toskanii.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Kiedyś, było to możliwe nawet kilka razy w roku. Teraz mniej realne, ale zawsze jest jakieś kiedyś i wspomnienia :)
UsuńFajne takie niespodzianki!
OdpowiedzUsuńAleż siurpryza! cieszą takie niespodzianki od blogowych znajomych, prawda? pozdrawiam serdecznie, Marzeno.
OdpowiedzUsuńJakże sympatycznie !!!!!
OdpowiedzUsuńTo mogę życzyć tylko jak najwięcej takich serdecznych niespodzianek. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam miło:)))
OdpowiedzUsuń