Wprawdzie dookoła biała zima, to jednak kolor mojego hiacynta zaskoczył mnie.
Ze względu na częste kontakty ze stomatologiem, zresztą z niewielkimi efektami zdjęcia są jakie są.
Ale kwiat jest uroczy i pachnie delikatnie. I ta fantastyczna koneweczka, zastanawiam się jak ją "potem wykorzystam".
A kolorowa marchewka, smakowała jak marchewka. Czarną gotowałam osobno i to był dobry pomysł, bo woda była granatowa. Chyba to świetny naturalny barwnik...
Ale pięknie się rozwinął i ślicznie wygląda w tej konewce :) Tak patrzę na to zdjęcie, może ten uchwyt jednak nie przeszkadza kwiatu tylko go podtrzymuje, nieraz te hiacynty się wyginają.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Faktycznie :), czasem "wyciągnięte" kwiaty, trzeba podpierać :)
OdpowiedzUsuńO rozkwitł, pięknie wygląda nasze już przekwitły.
OdpowiedzUsuńPięknie pachnie :)?
Pozdrawiamy.
Delikatnie...
UsuńHiacynt dostosował się tym razem do pory roku i jest bielusieńki jak śnieg.
OdpowiedzUsuńPrzepiękny!
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Piękny kwiat, pachnący wiosną:) Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńByle do wiosny :)
UsuńDoniczka fajna, co tam kwiat :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrawda!
Usuń