Miałam ukochanego misia..W tamtym roku podarowałam go córeczce znajomych. Mażenko, jestem zaskoczona i mocno zdziwiona, to dziecko mając wiele bogatych zabawek, nie rozstaje się ze starym, sfatygowanym misiem... Tak, w misiach jest zaklęty czar...Wielkie dzięki, za przypomnienie wspomnień o najcudowniejszej z zabawek... Ślę Ci moc pozdrowień:)
Dla mnie Misie były i są dla mnie ważne. Niestety ten najstarszy został oddany bez mojej wiedzy w czasie przeprowadzki. To co piszesz jest bardzo miłe i budujące w czasach przedziwnych zabawek:)
Przegapiłam, mam też misia, wprawdzie nie z dzieciństwa ale z 1971r., jest w kratkę i dostałam go od swojego wówczas chłopaka, który został moim mężem :) Pozdrawiam serdecznie.
Chyba wszyscy lubią misie albo przynajmniej jak w bajce misie lubią dzieci, dzieci lubią misie. Pluszowe misie nam zawsze kojarzyć się będą z dzieciństwem bo kto nie lubił przytulać pluszowego misia. Pozdrawiamy
Chyba tak jest, że każde dziecko ma lub miało swojego ukochanego misia. Nie znam nikogo, kto nie kocha pluszowego przyjaciela. Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Ja mam swojego po dziś dzień. Dostałam od męża na imieniny przeszło 30 lat temu. Śpi ze mną od zawsze i jest bardzo pomocny, bo poduszka się nie przesuwa. Ma na imię Różek od własnego koloru, który obecnie został mu tylko pod szeleczkami, już drugich spodenek. W szkole obchodziłam hucznie to święto, zresztą jak co roku. Wspaniałe i kochane istoty te misiowate. No i nas kochają bezwarunkowo. Pozdrówki.
Ja też mam takiego Miśka, śpi ze mną i podróżuje . Kiedyś nawet w hotelu zapytano o małe dziecko a to był mój Miś. To ten większy, mniejszy to czekoladowy, kupił mi go mąż bo tak miał napisane na etykiecie.
Miałam ukochanego misia..W tamtym roku podarowałam go córeczce znajomych.
OdpowiedzUsuńMażenko, jestem zaskoczona i mocno zdziwiona, to dziecko mając wiele bogatych zabawek, nie rozstaje się ze starym, sfatygowanym misiem...
Tak, w misiach jest zaklęty czar...Wielkie dzięki, za przypomnienie wspomnień o najcudowniejszej z zabawek...
Ślę Ci moc pozdrowień:)
Dla mnie Misie były i są dla mnie ważne. Niestety ten najstarszy został oddany bez mojej wiedzy w czasie przeprowadzki. To co piszesz jest bardzo miłe i budujące w czasach przedziwnych zabawek:)
UsuńKochane misie, dobrze, że mają swój dzień, bo czy wyobrażamy sobie, jak smutne byłoby nasze życie bez nich?
OdpowiedzUsuńWłasnie ile razy gadałam z pluszowym Misiem i w dzieciństwie i potem i teraz nie wyjeżdżam bez tego wyższego :)
UsuńPrzegapiłam, mam też misia, wprawdzie nie z dzieciństwa ale z 1971r., jest w kratkę i dostałam go od swojego wówczas chłopaka, który został moim mężem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Czyli Misiek ma historię, jak moje :)
UsuńChyba wszyscy lubią misie albo przynajmniej jak w bajce misie lubią dzieci, dzieci lubią misie.
OdpowiedzUsuńPluszowe misie nam zawsze kojarzyć się będą z dzieciństwem bo kto nie lubił przytulać pluszowego misia.
Pozdrawiamy
Nie wiem dlaczego, ale własnie Miś upchnięty w torebce zapewniał i w doroślejszym czasie spokój. te na zdjęciu to moje osobiste..
UsuńChyba tak jest, że każde dziecko ma lub miało swojego ukochanego misia.
OdpowiedzUsuńNie znam nikogo, kto nie kocha pluszowego przyjaciela.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
I taki Miś siedzi na dorosłej "półce" i obserwuje jak dorastamy...
UsuńJasne, że mam! :)
OdpowiedzUsuńCiekawe czy współczesne dzieci będą kochać misie, czy wybiorą inne stwoki...
UsuńJa mam swojego po dziś dzień.
OdpowiedzUsuńDostałam od męża na imieniny przeszło 30 lat temu. Śpi ze mną od zawsze i jest bardzo pomocny, bo poduszka się nie przesuwa.
Ma na imię Różek od własnego koloru, który obecnie został mu tylko pod szeleczkami, już drugich spodenek.
W szkole obchodziłam hucznie to święto, zresztą jak co roku.
Wspaniałe i kochane istoty te misiowate. No i nas kochają bezwarunkowo.
Pozdrówki.
Ja też mam takiego Miśka, śpi ze mną i podróżuje . Kiedyś nawet w hotelu zapytano o małe dziecko a to był mój Miś. To ten większy, mniejszy to czekoladowy, kupił mi go mąż bo tak miał napisane na etykiecie.
Usuń