niedziela, 24 listopada 2013

Misie podobają mi się

Dzień Misia Pluszowego
Każdy chyba miał jakiegoś.....

14 komentarzy:

  1. Miałam ukochanego misia..W tamtym roku podarowałam go córeczce znajomych.
    Mażenko, jestem zaskoczona i mocno zdziwiona, to dziecko mając wiele bogatych zabawek, nie rozstaje się ze starym, sfatygowanym misiem...
    Tak, w misiach jest zaklęty czar...Wielkie dzięki, za przypomnienie wspomnień o najcudowniejszej z zabawek...
    Ślę Ci moc pozdrowień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Misie były i są dla mnie ważne. Niestety ten najstarszy został oddany bez mojej wiedzy w czasie przeprowadzki. To co piszesz jest bardzo miłe i budujące w czasach przedziwnych zabawek:)

      Usuń
  2. Kochane misie, dobrze, że mają swój dzień, bo czy wyobrażamy sobie, jak smutne byłoby nasze życie bez nich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie ile razy gadałam z pluszowym Misiem i w dzieciństwie i potem i teraz nie wyjeżdżam bez tego wyższego :)

      Usuń
  3. Przegapiłam, mam też misia, wprawdzie nie z dzieciństwa ale z 1971r., jest w kratkę i dostałam go od swojego wówczas chłopaka, który został moim mężem :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Misiek ma historię, jak moje :)

      Usuń
  4. Chyba wszyscy lubią misie albo przynajmniej jak w bajce misie lubią dzieci, dzieci lubią misie.
    Pluszowe misie nam zawsze kojarzyć się będą z dzieciństwem bo kto nie lubił przytulać pluszowego misia.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego, ale własnie Miś upchnięty w torebce zapewniał i w doroślejszym czasie spokój. te na zdjęciu to moje osobiste..

      Usuń
  5. Chyba tak jest, że każde dziecko ma lub miało swojego ukochanego misia.
    Nie znam nikogo, kto nie kocha pluszowego przyjaciela.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki Miś siedzi na dorosłej "półce" i obserwuje jak dorastamy...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy współczesne dzieci będą kochać misie, czy wybiorą inne stwoki...

      Usuń
  7. Ja mam swojego po dziś dzień.
    Dostałam od męża na imieniny przeszło 30 lat temu. Śpi ze mną od zawsze i jest bardzo pomocny, bo poduszka się nie przesuwa.
    Ma na imię Różek od własnego koloru, który obecnie został mu tylko pod szeleczkami, już drugich spodenek.
    W szkole obchodziłam hucznie to święto, zresztą jak co roku.
    Wspaniałe i kochane istoty te misiowate. No i nas kochają bezwarunkowo.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam takiego Miśka, śpi ze mną i podróżuje . Kiedyś nawet w hotelu zapytano o małe dziecko a to był mój Miś. To ten większy, mniejszy to czekoladowy, kupił mi go mąż bo tak miał napisane na etykiecie.

      Usuń