Jadąc do Łazienek spotkałam dziś chłopca, który stał na przystanku z sową na ręku a potem wsiadł do autobusu. Ptak rozglądał się z zainteresowaniem po wnętrzu. Pozował do zdjęć. Nie wyglądał na przestraszonego. Zagadnięty chłopiec powiedział, że to jego hobby i bardzo ją lubi. To sowa płomykówka, ale skąd ją ma nie zdążyłam zapytać...

No nieźle, intrygująca sprawa. Fajnie i ciekawie, że trafiłaś na tego chłopca.
OdpowiedzUsuńPiękny i podobno bardzo modny ptak.
OdpowiedzUsuńBoleję, że sowy często hodowane są w blokach, przecież te ptaki lubią wolność.
Pozdrawiam serdecznie:)
Ciekawe, ciekawe....
OdpowiedzUsuńZdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia życzę Mażenko Tobie i Twoim najbliższym.
Pozdrawiam bardzo serdecznie:-))
:)
Usuń