Niby ciepło ale wiatr porwisty i zimny ale kwiaty są. Tak dla poprawy nastroju, nie mogłam się oprzeć i wyciągnęłam telefon. W wielu miejscach, w mieście na trawnikach tak kolorowo. I choć jestem zapędzona w swojej natarczywej codzienności, to te kolorowe rośliny wnoszą radość i dodają energii.
Czy w ogóle jest ktoś, kto nie lubi kwiatów, tych rosnących na :wolności" czy doglądanych w ogrodach...







Też wczoraj fociłam w parku miejskim. Czas powiesić Martenicę na drzewie. Jakby nie było wiosnę zobaczyłam, szkoda, że jej nie poczułam, bo wiatr daje po kościach. Jutro zamierzam zrealizować wyprawę do lasu.
OdpowiedzUsuńPozdrówki.
Las też mi się marzy...
UsuńJak dla mnie na las jeszcze trochę za wcześnie. Ale tak już w kwietniu - jak najbardziej. O tak i u mnie już się pojawiają kwiaty :)
OdpowiedzUsuńTaki przedwiosenny las jeszcze wilgotny ale i najważniejszy aby czysty, bo moje Kabaty nie zachęcają do spaceru...ale lubię lasy.
UsuńSzczególnie na wiosnę łakniemy kolorów. Wzrok bardzo szybko wyłapuje kolory kwitnących kwiatów:)
OdpowiedzUsuńMiło, kolorowo na Twoich zdjęciach. Pozdrawiam serdecznie:)
Kolorowo ale jednak zimno. Ale dni dłuższe, kot już szuka słońca na parapetach.
UsuńCudna wiosna! U mnie w mieście jeszcze takich jej oznak nie widać, Olsztyn zawsze jest zapóźniony, jeśli chodzi o takie rzeczy, za to jesień pojawia się wcześniej ;)
OdpowiedzUsuńAle Olsztyn jest wyjątkowy, bardzo lubię to miasto! I tam dotrze wiosna!
UsuńOd razu radośniej się robi, kiedy kwitną kwiaty :)
OdpowiedzUsuńTak!
UsuńWiosna, rano jak idę do pracy ćwierkają ptaszki - cudowne dla ucha :)
OdpowiedzUsuńTak inaczej, coś się zaczyna..
Usuń